WAŻNE!!!

Pierwsze polskie tłumaczenie serii Sophie Miller's Stockholm Syndrome pisanej na 1dff przez sosodesj.
W opowiadaniu One Direction nie są słodcy czy mili. Historia zawiera dużo scen +18 więc jeżeli nie lubisz tego typu opowiadań, nie czytaj.
Za każdą nominację do Liebster Award czy czegokolwiek innego dziękuję, bo to znaczy, że podoba wam się moje tłumaczenie ale niestety nie odpowiadam na nie :D

środa, 5 czerwca 2013

1.30. Chasing cars

Wielkie i ogromne dzięki dla Vivienne, która przetłumaczyła dla nas większość rozdziału ♥
_____________________________________________________________________________

Zamrugałam raz, potem drugi, a następnie wzięłam lekki wdech całkowicie się budząc. Rozejrzałam się uważnie po pomieszczeniu. Moje ramiona boleśnie zdrętwiały od pozycji, w której się znajdowałam, a reszta mojego ciała bolała po poprzedniej nocy. Uporałam się z obróceniem wokół własnej osi wraz z kajdankami, aby spojrzeć w lewo, gdzie oczekiwałam ciała Harrego. Lecz nie zastałam tam nikogo. Obróciłam się w drugą stronę i ujrzałam Nialla , bawiącego się telefonem i siedzącego na skraju mojej „kapsuły”. Wiedziałam, że nie powinnam odzywać się do niego, bo był po stronie "wroga", ale nie mogłam się powstrzymać.
- Ni…all. Niall - zaskomlałam niezdarnie. Jego głowa obróciła się w moim kierunku, a on sam rzucił swój telefon za siebie i przytulił mnie czule. Usiadł na łóżku , lokując mnie praktycznie na nim. Drgnęłam kiedy jego dłonie gładziły lekko niektóre z moich siniaków. Szloch wydostał się z moich ust na wspomnienie brutalnych akcji Harrego.
- Shh… tak mi przykro. Wszystko w porządku? - wymamrotał w moje włosy - Strasznie się martwiłem wczorajszej nocy, kiedy Harry wykopał mnie z pokoju z wściekłością.
- Nie wiem. Czuję jakby moje ciało dostało znieczulenie - odpowiedziałam lekko zachrypniętym głosem.
- To wszystko przez dziwną pozycję, w której spałaś - Niall ucałował mnie w czoło, pocierając współczująco moje ramiona. Jego ręce wycofały się, klepiąc jedną z kieszeni. Chłopak wyjął z niej klucze , a następnie rozkuł moje dłonie. Moje ramiona stały się ciężkie, kiedy tylko zostały uwolnione i opadły bezwładnie na poduszki. Miałam trudności w poruszaniu zdrętwiałymi kończynami, zarówno jak z przytuleniem się do Niall’a. Blondyn podniósł prześcieradło, okrywając nim moje nagie ciało. Moja dolna warga zadrżała, a ja poczułam się bliska płaczu. Jednak odepchnęłam od siebie to wszystko , chcąc poczuć się silna wobec wczorajszej sytuacji. Niall przeczesał czule moje włosy palcami .
- Wyduś to z siebie Soph. Możesz płakać - uspokajał mnie.
Pokręciłam przecząco głową, lecz mimo wszystko poddałam się i zaczęłam szlochać w jego koszulkę, trzymając się jej kurczowo, jakby była moją ostatnią deską ratunku podczas gdy on cmoknął mnie słodko w czubek głowy.
- Wszystko będzie w porządku skarbie… To już koniec…- Ciągle mówił łagodnie, a jego broda spoczywała na czubku mojej głowy.
- Nie, nie będzie – zaszlochałam - Harry mnie nienawidzi i ciągle będzie mi to robił - Kontynuowałam mój potok łez, patrząc w jego niebieskie tęczówki.
- Kochanie, Harry cię nie nienawidzi. On po prostu nie umie pokazywać uczyć. Był wczoraj zaślepiony złością. Powinnaś zobaczyć go dzisiaj rano, wydawał się być nieźle wkurzony na samego siebie - Niall wyszeptał z tym swoim słodkim, irlandzkim akcentem i ucałował czubek mojego nosa. 
- Gdzie on rano poszedł? - zapytałam, pozwalając aby ciepłe uczucia wobec blondyna przejęły nade mna kontrolę.
- Obudziłaś się niedługo po jego wyjściu. Przyszedł do salonu, gdzie wszyscy siedzieliśmy i powiedział, że nie jest w stanie znieść twojego płaczu, więc przysłał mnie tutaj.
Otarłam łzy i zdałam sobie sprawę, że coś nie gra. Zaczęłam się lekko wiercić, czując jak przedmiot, który Harry wczoraj we mnie włożył, pociera moje wewnętrzne ścianki. Po chwili poczułam jak owy przedmiot porusza się ponownie gdy tylko przysunęłam się bliżej Niall’a.
- Umm Niall…- zapytałam, a moje policzki przybrały kolor dorodnych buraczków. Oddychałam głośno, nie mogąc uwierzyć w to, o co zamierzałam go zapytać.
- Hmm... - chłopak zamruczał w odpowiedzi, bawiąc się kosmykiem moich włosów.
- Wczoraj w nocy Harry włożył …uhh… jakiś przedmiot we mnie. Wyjęłabym go sama, ale nie czuję rąk. - Spuściłam wzrok, kończąc zdanie.
- Racja, wspominał o tym. Czy ty… Czy chcesz żebym ja to zrobił? - odpowiedział nerwowo, a jego policzki także zapłonęły czerwienią. Mogłabym powiedzieć, że również był zażenowany robieniem tego.
- Zrób to jak chcesz, bylebym nie musiała dłużej mieć tego w sobie - wymamrotałam, wciskając swoją twarz w jego klatkę piersiową. Wolną dłonią przytulił mnie do siebie, natomiast drugą wsunął pod przykrycie. Trąciłam nosem jego klatkę piersiową, słysząc jak przełyka ślinę gdy obrysowywał palcem moją cipkę. Oddychał głośno kiedy jego palce weszły we mnie, odnajdując przedmiot. Sapnęłam gdy poczułam jak łapie przedmiot i zacisnęłam powieki, gdy boleśnie i powoli go ze mnie wyjął. Dyszałam ciężko, niekontrolowanie kiedy to coś w końcu ze mnie wyszło. Niall wyciągnął to spod kołdry i położył na półce, znajdującej się za nim. Jego oczy rozszerzyły się nieznacznie na widok przedmiotu, jak gdyby nie był w stanie uwierzyć w to co widzi.
- Co to było? - nie mogłam nic poradzić na surowy ton mojego głosu. Zawahał się patrząc w moje oczy i cicho pytając czy na pewno chcę to wiedzieć.
- Słuchaj , Harry wsadził w ciebie gigantyczne dildo - powiedział patrząc w dal.
Dildo? Czym do chuja jest dildo? Mój pytający wzrok zdradził wszystko, bo Niall kontynuował. 
- Zapomniałem że jesteś taka niewinna. Powiedzmy, że dildo jest zabawkowym kutasem - odpowiedział omijając mnie wzrokiem. Przeszły mnie ciarki.
- Oh - było wszystkim co byłam w stanie powtarzać przez kilka następnych sekund, zanim mnie przytulił, nucąc cicho piosenkę , która wydawała mi się znajoma. Słowa dotarły do mojego umysłu dopiero po paru sekundach.

We'll do it all / Zrobimy to wszystko
Everything / Wszystko
On our own / Po naszemu

Poczułam jak odrętwienie opuszcza moje ramiona, gdy chłopak śpiewał. Mrugałam oczami, gdy słowa piosenki zatapiały się w mojej głowie.

We don't need / Nie potrzebujemy
Anything  / niczego
Or anyone / ani nikogo

If I lay here  / Gdybym się tu położył
If I just lay here  
/ Gdybym po prostu się tu położył
Would you lie with me and just forget the world? / To czy położyłabyś się ze mną i po prostu zapomniała o świecie?

I don't quite know /
Nie za bardzo wiem
How to say / Jak powiedzieć
How I feel / Co czuję

Those three words / Te trzy słowa
Are said too much  / Mówią zbyt dużo
They're not enough / Ale też nie są wystarczające

If I lay here  / Gdybym się tu położył
If I just lay here  
/ Gdybym po prostu się tu położył
Would you lie with me and just forget the world? / To czy położyłabyś się ze mną i po prostu zapomniała o świecie?

Zrobiło mi się tak jakoś miło, gdy nadal śpiewał piosenkę.

Let's waste time / Zmarnujmy czas
Chasing cars / Ścigając cele*
Around our heads / Wokół naszych głów

I need your grace / Potrzebuje twojego wdzięku
To remind me / Aby przypomniał mi
To find my own / Jak mam odnaleźć mój własny

If I lay here  / Gdybym się tu położył
If I just lay here  
/ Gdybym po prostu się tu położył
Would you lie with me and just forget the world? / To czy położyłabyś się ze mną i po prostu zapomniała o świecie?

Forget what we're told / Zapomnij co mówiliśmy
Before we get too old / Zanim zestarzejemy się za bardzo
Show me a garden that's bursting into life / Pokaż mi ogród, który tętni życiem

All that I am / Wszystko czym jestem
All that I ever was / Wszystko czym kiedykolwiek byłem
Is here in your perfect eyes, they're all I can see / Jest tu, w twoich perfekcyjnych oczach, one są wszystkim co mogę ujrzeć

I don't know where /Nie wiem gdzie
Confused about how as well / Zagubiony róznie dobrze w "jak"
Just know that these things will never change for us at all / Wiem tylko, że te rzeczy nigdy się dla nas nie zmienią.

If I lay here  / Gdybym się tu położył
If I just lay here  
/ Gdybym po prostu się tu położył
Would you lie with me and just forget the world? / To czy położyłabyś się ze mną i po prostu zapomniała o świecie?

Gdy skończył śpiewać, spojrzałam w jego oczy. On zrobił to samo i wyczułam jak miedzy nami tworzy się delikatna nić porozumienia.
- Myślę, że bym mogła - powiedziałam, odpowiadając na słowa piosenki.
- Znasz ten kawałek? - zapytał, niedowierzając mi. Uśmiechnęłam się cwaniacko:
- Oczywiście. W końcu porwaliście mnie na jednym z waszych koncertów, a to znaczy, że byłam waszą fanką. Inaczej po co miałabym tam być głupku? - odparłam chichocząc. Po chwili chłopak do mnie dołączył. Mój żołądek zaburczał, przerywając nam. Westchnęłam.
- Myślę, że jestem głodna.
- Też tak myślę. Chodź, ubierzesz się i pójdziemy coś zjeść - powiedział uradowany, wstając z łóżka. Próbowałam zrobić to samo ale upadłam prosto w zmiętą pościel. Niall zaśmiał się cicho ale przez jego błękitne oczy przewinęło się zmartwienie, gdy zobaczył jak każda próba mojego wstania kończy się upadkiem.
- Niall! Nie mogę! Nie mogę chodzić! Bolą mnie nogi i w ogóle nie mogę nad nimi zapanować! Nie mogą mnie utrzymać! - zaczęłam panikować, ale blondyn uciszył mnie, kładąc palec na moich ustach.
- A czemu nie spędzisz dzisiejszego dnia w łóżku? Myślę, że tego właśnie ci potrzeba. Dnia odpoczynku - powiedział, patrząc mi prosto w oczy. Pokiwałam energicznie głową, próbując powstrzymać łzy.
- Będzie dobrze skarbie. Dotrzymam ci towarzystwa przez godzinkę czy dwie, a później wrócę z resztą chłopaków - powiedział łagodnie. Podniósł mnie razem z kołdrą i położył z powrotem na łóżku - Przyniosę ci ubrania i powiem reszcie żeby zrobili śniadanie.
- Tylko nie Harremu. Proszę. Nie chcę go widzieć - poprosiłam, ściskając mocno kołdrę między palcami.
- Harremu w szczególności. Chciał cię przeprosić - Niall próbował mnie namówić, ale stanowczo pokręciłam głową. Westchnął i wymamrotał coś co brzmiało jak "niesubordynowana laska", po czym opuścił pokój. Wrócił po kilku chwilach i pomógł mi założyć ciuchy, które przyniósł. Okazało się, że wziął dość wygodną pidżamkę. Nawet dał mi wygodne marchewkowe kapcie, które Lou kupił mi na lotnisku.
(http://www.polyvore.com/lets_get_cozy/set?id=53883455)
Gdy tylko skończył, opuścił mój pokój.
- Przygotuję śniadanie! - krzyknął zanim zamknął drzwi. Miałam wielką ochotę wstać i zamknąć drzwi na klucz, ale moje ciało stanowczo zaprotestowało, zmuszając mnie do pozostania w łóżku.   
_______________________________________________________________________
*Chasing cars / ścigając cele (dosłownie: "ścigając auta") chasing cars znaczy potocznie, gonić za czymś wielkim (np. marzeniem) które może być dla nas za duże, które może nas przerosnąć. (znaczy takie wytłumaczenie znalazłam na którymś forum jak szukałam co to znaczy).

Naprawdę wielkie podziękowania należą się Vivienne, która przetłumaczyła prawie wszystko. Bez niej rozdział na pewno pojawiłby się później.
Kolejny prawdopodobnie będzie jutro :D
Zaczęłam czytać 50 Twarzy Graya. I o BOŻE TO JEST MEEGA ZBOCZONE 0.o 

11 komentarzy:

  1. aaahabsvdylufvewuw *-* Niall jest taki kochany jejus uwielbiam go :P oh ten harry :P juz nie moge się kolejnego doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. niall wcale nie jest zły, troszczy się o Sophie oh kochany niall <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Po tym rozdziale jestem w 1OO % PEWNA, że Soph będzie z Horankiem. Patrząc na to jak ją traktuje w porównaniu do reszty chłopaków, a w szczególności Harry'ego mogę to twierdzić. Zastanawiam się, czy NAPRAWDĘ HARRY PRZEPROSI SOPH ZA SWOJE ZACHOWANIE. Szczerze.. Wątpię w to. Po jego charakterze i nie tylko to jest mało możliwe, ale się zobaczy. Nie będę się rozpisywała, bo po co ? Czekam do jutro na 31 ! :)

    @pysia_aaw

    OdpowiedzUsuń
  4. Ej.... Ale skoro Hazza jest taki brutalny, to jaki może być Zayn albo Liam? Podobno oni są najgorsi O.o Czekam na akcję z Zayn'em xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo z Zaynem bedzie naprawdę nieciekawie ... :D ale co ja będę spojlerować <333

      Usuń
  5. Ja juz chce nastepny ciekawe jak Harry przeprosi Sophi ale i tak go kocham. O ktorej mniejwiecej wrzucisz jutro?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też pewnie będzie koło 20 może 21 :D

      Usuń
  6. Aww tłumaczenie tego rozdziału było samą przyjemnością. Dzięki, że mogłam jakoś w tym uczestniczyć. Jak coś to zawsze służę pomocą :)

    " Dildo? Czym do chuja jest dildo" - rozłożyło mnie to, dosłownie ulubiony tekst opowiadania.

    Buziaki <3

    Vivienne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mnie też to rozłożyło na łopatki :DD

      Usuń
  7. Mega świetny rozdział!!!
    Jestem strasznie ciekawa jak Harry przeprosi Sophie i czy w ogóle to zrobi :-/
    Niall jest taki kochany, tak się troszczy o Sophie *-*
    Czekam do jutra na kolejny ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooooo :D Jaki Niall jest slodki :*

    OdpowiedzUsuń