WAŻNE!!!

Pierwsze polskie tłumaczenie serii Sophie Miller's Stockholm Syndrome pisanej na 1dff przez sosodesj.
W opowiadaniu One Direction nie są słodcy czy mili. Historia zawiera dużo scen +18 więc jeżeli nie lubisz tego typu opowiadań, nie czytaj.
Za każdą nominację do Liebster Award czy czegokolwiek innego dziękuję, bo to znaczy, że podoba wam się moje tłumaczenie ale niestety nie odpowiadam na nie :D

sobota, 31 maja 2014

3.9. Ponowne spotkanie

Stoję w hotelowym korytarzu, marszcząc brwi, gdy widzę jak Anne wchodzi z Zaynem do pokoju tuż obok naszego. 
- Powiedz mi jeszcze raz, dlaczego muszę dzielić z tobą pokój? - Pytam Harry'ego, kiedy on odkłada walizki na końcu łóżka.
- Mamy tylko pięć pokoi. A teraz przestań narzekać i chodź tutaj. 
- Dobrze... ale nie muszę być z tobą - zignorowałam go i oparłam się o framugę drzwi, nie chcąc wejść do środka - Mam na myśli, że ja mogę być z Anne, a ty z Louisem -proponuję - Pięć pokoi będzie nadal zajętych.
- Nie wiem czy mogę wam zaufać i zostawić was same już teraz - kędzierzawy mówi powoli.
- Ja też ci nie ufam więc jesteśmy kwita - odcinam się spoglądając na chwile na korytarz.
- Czy możesz przestać sprawiać problemy i wejść do środka? Proszę?-Wzdycha - Ktoś może cię zobaczyć.
- Nie mam nic przeciwko.
- Sophie -spojrzał na mnie groźnie.
- Harry- Także posłałam mu groźne spojrzenie na co wywrócił oczami i przeczesał ręką włosy.
- Jezus nie pamiętam, żebyś była aż tak uparta - Harry mamrocze pod nosem. Chwyta mnie za rękę i ciągnąc do środka siłą. Krzyżuje swoje ramiona na piersiach, gdy on zamyka drzwi. Patrzę na niego ostrożnie gdy siada na łóżku.
- Usiądź ze mną - oferuje, klepiąc miejsce obok siebie.
- Raczej wolę postać.
Brytyjczyk wstał wzdychając głośno i zaczął przeszukiwać jedną z walizek. Wyciągnął z niej wypchanego żółwia i podał mi go.
Padgett.
-Idę wziąć prysznic… zostawię cię samą abyś mogła uporządkować swoje myśli. Dobrze? - powiedział  Harry, jego zielone oczy wpatrywały się we mnie uważnie. Pokiwałam powoli głową, trzymając żółwia między palcami. Rzucił mi ostatnie spojrzenie i odwrócił się w stronę łazienki. Ledwie dostrzegłam jego wytatuowany tors, gdy zdjął  koszulkę, zanim zniknął za drzwiami.
Czekałam w bezruchu przez kilka sekund, aż usłyszałam szum wody. Spojrzałam  na drzwi, przygryzając wargi, a następnie na pluszowego żółwia. Mogłabym wyjść i spróbować dostać się do Anne, ale Padgett ma odpowiedzi na wszystkie pytania co do luk w mojej pamięci. Niepewna patrzę to na drzwi to na Padgetta, aż w końcu postanawiam go otworzyć. Warto wiedzieć, jak ich w ogóle poznałam.
Otworzyłam  Padgett’a za pomocą nożyka do kopert, który znalazłam w jednej z szuflad. Patrzyłam z niepokojem na jego wnętrzności. Może powinnam przyszyć tam jakieś rzepy zamiast ciągle go rozrywać i zaszywać…to byłoby mniej skomplikowane.
Potrząsnęłam głową, zaczęłam wyciągać wszystkie kartki papieru, które wypełniały Padgetta, rozkładając je na łóżku. Było ich dużo. Siedząc na pościeli zaczęłam otwierać jedną po drugiej.
Harry śpiewa mi  do snu. Niall nikogo nie zgwałcił . Zayn pomógł mi uciec. Liam daje mi Padgetta. Louis rozśmiesza mnie. Gotowanie z Niallem. Zrozumienie Zayna. Dobre strony Liama​​. Pocałunki Harryego. Osobowość Louisa. Niall wychodzi ze szpitala. Zielone oczy Harryego. Mój syndrom sztokholmski. Otwarty umysł Louisa. Wsparcie Zayna . Śmiech Nialla. Aura ochronna Liama​​. Ich miłość do mnie.
Zaczynam płakać, silna fala emocji dotknęła mnie gdy przypominałam sobie jak mój ojciec zabrał mi  wspomnienia. Dlaczego? Jak mógł zabrać mi jedyne szczęście które miałam na tym świecie? I Anne...  wiedziała o narkotykach i była gotowa je kupić? Wydarzenia z autobusu teraz nabrały sensu...przeprosiny Nialla, zmartwiona twarz Harry'ego, gdy go nie rozpoznałam, a inni...O mój Boże Harry.
- Harry! - powiedziałam głośno. Niemal natychmiast prysznic przestał działać i Harry pojawił się w drzwiach z ręcznikiem przewiązanym w pasie.
- Co jest?
- Harry - pobiegłam do niego i pocałowałam go namiętnie - O rany przepraszam Harry! - mówiłam między pocałunkami owijając swoje ręce wokół jego szyi.
- Wróciłaś? - zapytał bez tchu.
- Jestem z powrotem. I kocham cie - oświadczyłam przed kolejnym złączeniem naszych ust. Nagle nie mogliśmy się sobą nacieszyć. Nie byliśmy razem tak długo.
- Sophie ja też cie kocham - westchnął. Chwycił moją głowę i pochylił się by pocałować mnie pożądliwie w szyję. Wplotłam palce w jego mokre włosy i zamknęłam oczy gdy całował każdy centymetr mojej skóry. Moje ręce rysowały szlak w dół jego głowy i zatrzymały się na jego łopatkach. Ścisnęłam go mocno, gdy nasze usta spotykały się po raz kolejny.
Jego ręcznik spada na podłogę, on podnosi mnie do góry i kładzie na łóżku. Jego wytatuowane ciało góruje teraz nad moim. Kawałki papieru z wspomnieniami szeleszczą wokół nas, gdy zmieniamy pozycje na łóżku.
- Brakowało mi ciebie... tak bardzo Soph - jęknął chowając twarz w mojej szyi.
- Też za tobą tęskniłam. Kocham cię - mruczę, moje palce powoli przesuwają się w dół jego klatki piersiowej, śledząc kropelki wody, które ściekają z niego po krótkim prysznicu.
Pospiesznie zdejmuje  mój sweter, łapiąc moje usta do kolejnego namiętnego pocałunku, tak szybko jak tylko może. Przerywa pocałunek i łączy nasze czoła, oddychając ciężko, podczas gdy patrzymy sobie w oczy.
- Kocham cię - powtarza jeszcze raz.
- Więc się ze mną kochaj - szepczę.
- Jeśli to zrobię to nie pozwolę, żebyś mnie kiedykolwiek opuściła - stwierdza Harry, jego oczy płoną pożądaniem - Nie popełnię tego błędu ponownie.
- Więc go nie popełniaj. Nie obchodzi mnie to. Chcę zostać z Tobą. Kocham cię.
Jego miękkie usta znów całują moje, czuję jego ręce zjeżdżające w dół mojego ciała. Loczek zdejmuje moje dresy i majtki, rzucając je w kąt.
- Tak bardzo cię kocham, Soph ... Jesteś doskonała - mruczy. Czuję jego palce śledzące blizny na moich nadgarstkach, jego pocałunki - Jesteś idealna i jesteś moja. Miłość która od niego emanuje sprawia, że czuję się jak w niebie. Jego rozgrzana skóra ocierająca się o moją sprawia, że dostaję gęsiej skórki. Gdy chłopak jęczy czuję podniecenie gromadzące się w dolnej części mojego brzucha. Nasze usta poruszają się niespiesznie.
- Harry proszę- Staram się dotrzeć do całego niego. Moje małe ręce owijam wokół jego dużego bicepsa, przyciągając go do kolejnego pocałunku.
- Cierpliwości Soph - uśmiechnął  się w moje usta,  kładąc dłonie na mojej klatce piersiowej.
- Czekałam miesiąc żeby być z powrotem w twoich ramionach Harold ... Nie proś  mnie o cierpliwość - mówię wywracając oczami. Chłopak zaśmiał się, delikatnie pstrykając mnie w nos po czym go pocałował.
- Kocham cię.
- Ja ciebie bardziej.
- Wątpię w to - mamrocze, wsuwając we mnie dwa palce - Jesteś dla mnie tak mokra - mruczy całując  zgłębienie mojej szyi.
-Harry proszę. Potrzebuję cię ... Kocham cię tak bardzo.
Nie tracąc więcej czasu, wkłada we mnie swojego pulsującego członka  i ostrożnie popycha go w moich ściankach. Jęczę zamykając na chwilę oczy. Harry sapie gdy wchodzi we mnie cały. Jego oddech jest urywany i chrapliwy, gdy patrzy na mnie spod masy loków.
- Taka doskonała - powiedział wchodząc we mnie ponownie. Jęknęłam głośno, mocniej ściskając jego szyję. Przyciągnęłam nasze twarze do siebie, nasze biodra spotykały się z każdym powolnym i głębokim pchnięciem Harry'ego. Zielonooki schylił się do moich piersi, zaznaczając językiem mokrą ścieżkę w kierunku mojej szyi, gdy skupiał się na mocnych pchnięciach. Zauważyłam, że wypycham biodra aby wchodził jeszcze głębiej. Jęknęłam z rozkoszy gdy poczułam, że jestem już na krawędzi.
- Harryyy- Załkałam, wbijając paznokcie w jego umięśnione ramiona.
- Dojdź dla mnie skarbie - jęczy, jego duża ręka zjeżdża w dół jeszcze dodatkowo mnie stymulując. Czuję jak moje ścianki zaciskają się wokół jego płonącego członka. Jęczymy razem i niemal równocześnie dochodzimy. Wypełnia mnie gorąca sperma Harrego. Upada na mnie, oboje głośno dyszymy.
- Będę musiała o tym napisać...- mówię cicho, patrząc na wszystkie karteczki leżące obok nas. Odwróciłam się w jego stronę, patrząc na niego - Seks z tobą jest z pewnością godny pamięci Patgetta - wzdycham.Chłopak całuje mnie w czoło, przytulając mnie.
-No mam taką nadzieję - zamruczał, spokojnie pocierając moje ramiona.
Przez kilka sekund, wygodnie odpoczywaliśmy przytuleni do siebie. Nagle zmarszczyłam brwi. Nie zabezpieczyliśmy się.
- Harry...Będę musiała wziąć pigułkę "dzień po" - stwierdzam z niepokojem. Jego palce kreślą powolne kółka na moim ramieniu.
- Weźmiesz ją jutro - Pokiwał głową i zamilkł na chwilę - Ale będziesz chciała mieć ze mną jakieś w przyszłości?
- Co?
- Dziecko ...-  pieści mój brzuch - Możemy mieć kiedyś razem dziecko - proponuje - Myślę, że będziesz pięknie wyglądać, tak promiennie, trzymając nasze dziecko pod sercem ...
Moje palce splatają się z jego, gdy o tym myślę. Nie jestem jeszcze gotowa na dziecko. Moje życie nie jest stabilne ...
-Pewnego dnia ... Tylko nie teraz - Kiwam głową, całując jego kostki. Przyciąga do mnie bliżej.

-Pewnego dnia - wzdycha.
_________________________________________________________________________
Tłumaczone przez @ohluex :)
Słodkie prawda? Chciałabym mieć takiego Harrego ;)
xx Annie

ps. Misiaczki kolejny dopiero czwartek/piątek ;)

38 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Normalnie brak slow... Nareszcie jakas intymna scena :D Kiedy bd w koncu jakis shot ?? :) Ciekawe czy Sophie zajdzie w ciaze czy nie :D Fajnie by bylo ale moim zdaniem zmienilo by to bieg sprawy :p Czekam na nn :)

      Usuń
    2. shoot z Zaynem będzie chyba po 11 rozdziale :)

      Usuń
  2. Świetny <3 czekam na kolejny ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki słodki Hazz *_*
    Dobrze ze Sophie sobie przypomniała wszystko :D
    Czekam na kolejny !!!
    Claudia xx.

    OdpowiedzUsuń
  4. Druga yeah przeczytałam i jest mega mega mega mega !!! :*:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooooooo słodki <3<3<3<3 kocham :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. czwartek/piątek pisałam wyżej :)

      Usuń
  7. wreszcie sophie jest z nimi , taka prawdziwa sophie.
    czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  8. Jezuuuuuus ja kocham tego bloga....zaraz po DANGERZE, bo on niestety jest całym moim światem ( taak, kocham go bardziej niż One Direction .. ) XD :* Kc <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podasz link do dangera? :)

      Usuń
  9. Seks z Harrym ... awww

    hahahahhah

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne <3
    Czytam od jakiegoś czasu :)

    Zapraszam też do siebie :
    http://believe-for-destiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zajebisty rozdział i czekam z niecierpliwością do piątku aby przeczytać nn

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekam na nexta :*
    Wow ciesze sie ze sopfi wraca pamięć xd jestem ciekawa co będzie z anne xd

    OdpowiedzUsuń
  13. yay sophie w koncu odzyskala pamiec! i ten harry snddkskandnajxhdk pewnie bedzie z nim w ciazy xd awwwh

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten rozdział był cholernie słodki ;) lol xd czekam na następny xd

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż się popłakałam :') słodko <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgona mam PEBDUWDKANXUWHDIAKXNSDHEUSISOXBXH *-*

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. O jaaaa!
    Pedgett
    Sophie
    Harry
    Razem
    Znowu, awwwwwwwwwwww! <3
    Kocham, kocham, kocham!
    Tak się cieszę, że są razem!
    Tylko mi szkoda Nialla..:(
    No, ale wierzę, że kogoś sobie znajdzie.. ;3
    Dziękuję, że tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Genialny <3 i pomyśleć że nie chciałam wgl czytać tego ff a teraz to jedno z moich ulubionych , Harry i Sophie kocham ale jestem ciekawa co z Anne już nie mogę się do czekać nn

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam to tłumaczenie!! Ale tak szczerze to miałam nadzieję że, trochę dłużej zejdzie zanim odzyska pamięć... No wiesz, takie słodkie rzeczy ze strony Harre'go... Opowiadanie jej tego co rzeczywiście robili i w ogóle....

    OdpowiedzUsuń
  21. Czesc mam na imię Asia i mam jutro urodziny. Jestem twoją czytelniczka. Czy mogę cię poprosić o coś w stylu życzeń za kłopot przepraszam. ☺

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie dałoby radę dodać wcześniej rozdział? :c nie mogę się już po prostu doczekać <3 Jeśli nie masz czasu to rozumiem, ale jak to mówią "kto pyta nie błądzi" xD także ten :)

    OdpowiedzUsuń
  23. mogłabyś mi podać bezpośredniego linka do tego rozdziału w oryginale. Wiem, że wyżej jest link, ale niezbyt orientuje się w nr rozdzialów. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. voila http://onedirectionfanfiction.com/viewstory.php?sid=93955&textsize=0&chapter=9

      Usuń
    2. Dziękuje :P

      Usuń
  24. Kiedy kolejny? <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Najlepszy rozdział <3 Soph wszystko pamięta x

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń
  27. To jest pojebaneee, wciąga ale dalej uważam że pojebane i niektóre rzeczy nie powinny się zdarzyć bo nikt normAlny by nie postąpił tak czy siak w którymś np rozdziale

    OdpowiedzUsuń